środa, 19 września 2012

so, here i come!


tak w sumie, nie pozostając złośliwym to, przydałaby się jakaś twarda ręka sprawiedliwości, która rozdzieliłaby tą porcje pecha każdemu po równo, dlatego też nie będę obojętna i trochę sobie pomogę - odsyłam części siebie na delegacje. mój mózg jest na wakacjach, ciało wsiada w 77 i jedzie do pracy - takim oto sposobem nadrobiłam wszelkie straty i czekam. ważne, że się starasz c'nie.
btw. karma zawodzi! 



poniedziałek, 20 sierpnia 2012

why won`t you come on over, Valerie?

plan jest następujący
zebrać pieniądze na tatuaż
zebrać wszystkie swoje rzeczy i się wyprowadzić
zebrać swoje życie do kupy w trybie natychmiastowym 
nadal walczę z wiatrakami i szczerze życzę sobie powodzenia:)